Strony

Kogut - szydełkowa zabawka


Szydełkowy kogut


Szydełkiem można wyczarować mnóstwo , nieprzebrane mnóstwo  rzeczy. Zabrałam  się więc do zrobienia takiej zabawki, czyli  koguta. 
Odważyłam się też  pokazać tego koguta , Wam Drogie Czytelniczki.
Nie wiem gdzie jest więcej odwagi. Bo przyznam, że kogut jest zrobiony dla bardzo, bardzo bliskiej mi osoby. Zależało mi więc na satysfakcji odbiorcy. To tak jest, że jak robimy coś dla siebie, to prosto się robi, bez  stresu, dywagacji, i takich tam. Ale jeżeli jest to celowany upominek, o! to już nie jest takie proste.  Tak czy owak, odbiorca ma parę miesięcy... Albo kogut przyciągnie Jego uwagę, albo.....
Nie ma lepszego recenzenta niż takie maleństwo, które nie jest wiedzione jakimikolwiek uprzedzeniami. To prawdziwy krytyk, tyle, że w pampersie :)

Widziałam wiele kogutów  na Pinterest.  Mnie zależało, aby oddać możliwie jak najwierniej postać ptaka i nadać mu formę miękkiej zabawki. 
Zabrałam się więc do dzieła. Wybrałam nici bawełniane Alize oraz Altun Bastak.
Odpowiednie szydełka, trochę nici do wyszywania i zaczęłam.

Szydełkowy kogut

Koguta zaczęłam robić od... "pazurów", które tu są okrąglutkie .
Koniecznie musiał być zrobiony pazur tylny, w każdej łapce. Połączyłam to w całość i ruszyłam w górę nóżek. Brzuszek robiłam osobno. Jednocześnie z głową. Wszystkie pozostałe drobiazgi koguta też powstawały osobno. Przymocowane są szydełkiem. Koguta wypełniłam miękkim wsadem poliestrowym. Dokładnie taki wsad , który jest używany do poduszek. Ścisły splot szydełkowy , dokładne mocowanie wszystkich elementów szydełkiem z pewnością spowodują, że w użytkowaniu  z zabawki nie wyjdzie ten wsad. Nawet w praniu , będzie bezpiecznie. 
Oczka ptaka są wyszyte nićmi DMC.
Poza tym bawiłam się kolorami, jest ich tam sporo :)
Radość moja była wielka kiedy okazało się, że kogut sam stoi! Bez podpierania.
 
Szydełkowy kogut
 
Ok. Teraz reakcja małego krytyka. 

To była piękna nagroda. Zabawka została przyjęta bardzo dobrze.


Skoro krytyk tak ją ocenił, moje wszelkie obawy prysły, bezpowrotnie !
Kogut jest wysoki na 15 cm. Tego zdjęcia moje nie oddają. Zresztą nie wszystkie zdjęcia robię doskonale, ale główne i ważne widać.

Bardzo serdecznie chcę pozdrowić wszystkie moje czytelniczki.
Bardzo cieplutko witam kolejną osobę, która powiększyła grono moich obserwatorów. Jest mi bardzo miło, że odwiedzacie mnie, zostawiacie swoje komentarze. To dla mnie ważna część , ważne głosy krytyki.
Dziękuję bardzo .


 



Serwetka szydełkowa ZŁOTA POLSKA JESIEŃ


Serwetka szydełkowa Złota Polska Jesień

W lipcu publikowałam serwetkę, którą nazwałam Summer Time, jest tu
To było letnią porą. Piękne słoneczne, upalne dni lipca. Akurat tak się zdarzyło. Wówczas kolor biały świetnie komponował się z lipcowym słońcem.

Tymczasem jest jesień. Choć powodów do narzekań nie ma.
To prawdziwa złota polska jesień. Piękne słoneczne, ciepłe dni. 
Zainspirowała mnie ta aura.
Wykonałam wiec serwetkę, identycznym wzorem, jak Summer Time.
Zrobiłam ją szydełkiem. Wykorzystałam tu nici bawełniane, firmy DMC.W kolorze beżowym. Średnica tej serwetki wynosi 58 cm. Czyli o jeden centymetr więcej niż w wersji letniej.


 
Serwetka szydełkowa Złota Polska Jesień

Kolor ciepłego beżu wpisuje się w obecną pogodę. 
Rozważałam jaką nazwę dać tej serwetce.  
Aura, kolor dały prosty wybór. Serwetkę nazwałam Złota Polska Jesień.
Serwetka szydełkowa Złota Polska Jesień


Co do nici, to dawno kupiłam beżowe. Ale tamte były dość sztywne, nie układały się miękko. Zmieniłam kolory i nie sądziłam, że wrócę do beżu. Tymczasem , ta beżowa bawełniana nić jest bardzo miękka. Świetnie układa się w robótce. Wykorzystam ją do innych prac. 


Tak więc moja serwetka szydełkowa Złota Polska Jesień komponuje się z przyjemną porą roku.
 Na zdjęciach pokazuję dokładnie tę serwetkę, jednak odcień jest troszkę inny. To za sprawą niedoskonałości moich w fotografowaniu, gra świateł  tło.

Mak hafowany

Haftowany mak

Na pożegnanie lata...
Ale też na twórczą jesień.

Lato nie obfitowało w słoneczne i ciepłe dni. 
I co tu dużo mówić, jakie było, każdy wie. Skończyło się.
Nastała jesień.
Owoce i warzywa zebrane, przetwory zrobione. W różnej formie. W słoiczkach, zamrożone, a część wysuszona. 
I dla takich suszonek zrobiłam woreczek z haftem. Nie jeden, jest ich kilka, ale wszystkie mają ten sam haft.


Na prawdziwym, lnianym płótnie, wyhaftowałam mak.

Haftowany mak

Ten kwiatek ujmuje mnie swoją urodą. Kwitnie tylko latem. Jest bardzo delikatny. Nie jest trwały, na tyle, aby ułożyć bukiecik. Zerwany, bardzo szybko więdnie. Jego urok jest niezwykły. 

Haftowany mak

Do haftu użyłam nici DMC. 
Cały woreczek zszyłam, jak zwykle ręcznie, a następnie szydełkiem wykonałam koronkę brzegową. Koronka jest dość mała, nie chciałam, aby przyćmiła mak.
W takich woreczkach przechowuję suszone zioła, suszki owoców.
A jak w tytule mojego bloga, nici są w roli głównej. Więc tym razem haft.
*******************
Prace letnie zakończone. Ogrody zaczynają powoli zbierać się do odpoczynku. Trochę sentymentalny ten mój wpis. Najbardziej pasują tu słowa piosenki: A mnie jest szkoda lata...."
Wiem, nie patrzymy wstecz. Należy patrzeć zawsze w przyszłość. 
Skoro tak, to faktycznie, idą długie, jesienne wieczory. To dość sprzyjający czas na robótki ręczne , również.

Haftowany mak

Niech więc jesień przyniesie obfitość wszelakich robótek.
Tego życzę wszystkim moim gościom, odwiedzającym ten blog.
Serdecznie Was pozdrawiam.

 
Haftowany mak
Na koniec tego wpisu pokażę kilka zdjęć, które wykonałam makom. Te śliczne kwiaty rosną tuż przydróżce, którą pokonuję niemal codziennie. W tym roku obserwowałam maki.  Bardzo bliska mi, serdeczna osóbka, towarzyszyła tym przechadzkom i przekazała mi sporo mądrej i cennej wiedzy, min na temat zdjęć. Dziękuję Ci bardzo , A.





Wrześniowe słoneczko



Wrześniowe słoneczko


Wrześniowe Słoneczko...
tak nazwałam serwetkę, którą wykonałam szydełkiem z miękkiej, bawełnianej włóczki. 
Wzór serwetki  ujął mnie swoją lekkością. Środek serwetki jest promienisty. Jedyny mój dodatek, którego w schemacie nie było, to maleńkie pikotki na zewnętrznym obramowaniu.

Wrześniowe słoneczko

Kolor bawełenki jest lekko zgaszony. Stąd nazwa, którą nadałam serwetce. To takie nieco zgaszone, wrześniowe słoneczko. Słoneczko, którego brakowało tego lata. 

Wrześniowe słoneczko


Wrześniowe słoneczko

Mam nadzieję, że kolejną  rzecz  pokażę niedługo.
Bardzo serdecznie pozdrawiam .

Koszyczki wykonane szydełkiem


Koszyczki wykonane szydełkiem


I minęły.... 
...dwa miesiące letnich wakacji. Zostały wspomnienia.  Lato w kalendarzu trwa jeszcze, ale aura już jesienna. 
Końcówka sierpnia była dla mnie dość pracowita. Obfitowała też w miłe uroczystości rodzinne.  A skoro święta, to prezenty. 
Te, akurat , zostaną w najbliższej rodzinie.
Są to dwa koszyczki wykonane szydełkiem.
Wzór znalazłam na stronie Gool Gool.
Nie było tam żadnych objaśnień, wzorów, zupełnie nic.
Postanowiłam więc sama zmierzyć się z zadaniem. 
Chcąc uzyskać efekt sztywnych koszyczków, postanowiłam wrobić sznurek dość sztywny. Obrobiłam go szydełkiem. Łączyłam kolejne rzędy ze sobą, nadając robótce kształt koszyczka. 

Górę koszyczków wykonałam osobno. Zrobiłam szydełkiem kwiat, a następnie połączyłam go, w taki sposób, aby dał kształt łezki.
Na sam koniec wykonałam łańcuszek, ale zrobiłam go z nici pięciokrotnie złożonej. Łańcuszek przyszyłam do koszyczka.

Koszyczek szydełkowy





Koszyczek szydełkowy







Koszyczki szydełkowe mogą być przeznaczone do trzymania w nich drobnej biżuterii, ciekawych kamyków, mogą stać na biurku i stanowić pojemniczek na spinacze, słowem -  wg upodobań.
 
Koszyczki wykonane szydełkiem

 
Koszyczki , które znalazłam na GoolGool,

Szydełkowa okładka na książkę


Szydełkowa okładka na książkę


Czas moich wakacji dobiegł do końca. Wydarzeń było niezwykle dużo. Bardzo dużo miłych spotkań, wiele różnych przeżyć.  Było też pracowicie. 
Ten czas zostanie w mojej pamięci na bardzo długo. Były to dość wyjątkowe wakacje. 
Ale był też czas na robótki . Nie umiem zasiąść i tkwić. Zawsze znajduję chwilę, aby robić to, co lubię. Czyli robótki. Szydełko nie zabiera dużo miejsca, nitki zwykle znajdują się pod ręką, albo w ciekawej pasmanterii. Inspiracje też są. Więc na co było czekać ? 


Tym razem wykonałam okładkę na książkę. Oczywiście, że może to być też okładka na zeszyt. Nie ma problemu, w niczym. 
Mnie pomysł na okładkę do książki przyszedł z nader prozaicznego powodu.
Lubię czytać książki, a jeśli kupuję nowe, to najchętniej szukam wydania w twardej okładce. Twarde okładki zwykle są obłożone dodatkowo papierową obwolutą. Taką, co to nie trzyma się, wiecznie spada, zsuwa się. A jest tak miękka, że gniecie się. Więc gdzie ją odłożyć? Żeby pamiętać, żeby nie pogniotła się, żeby miała swoją formę ....?
Cóż, okładek plastikowych nie mam i nawet nie lubię.
Dlatego zrodziła się myśl, żeby  zrobić okładkę z nici, szydełkiem. Proste. Ale zauważyłam też, że taka okładka intrygowała co niektóre osoby. Budziło ciekawość ludzką co ja tam czytam ? 
Szydełkowa okładka na książkę


Moja okładka na książkę wykonana jest z nici bawełnianych.
To są nieco grubsze nici niż te, które używam do wykonania serwetek. 
Po wykonaniu szydełkiem całości, koralikami wyszyłam monogram.

Szydełkowa okładka, z monogramem, na książkę

Bardzo dobrze spisuje się funkcja zapinania okładki. Otóż, nic, co jest w książce nie wypada. Zakładka, zaznaczająca, gdzie skończyłam czytać, jest zawsze tam, gdzie skończyłam czytać. 

Szydełkowa okładka na książkę  i zapięcie

Może to być pomysł na wykonanie okładki na zeszyt, kalendarz, cokolwiek. Zapięcie jest super, bo chroni luzem włożone karteczki, zapiski. A takie są bardzo często bezcennymi zapiskami.
Jedno muszę dodać. Zapięcie kupiłam w pasmanterii.


Głębokie zakłady do wnętrza pozwoliły mi na trzymanie różnych kartek. Na zdjęciu pokazuję wystającą kartkę pocztową. Ta akurat jest bardzo ważna dla mnie.


Powłoczka na jasieczek - szydełkiem

Szydełkowa powłoczka na jasiek
 
Dom to miejsce azylu. 

Tu odpoczywamy, relaksujemy się, spędzamy dużo czasu. Ważne jest więc, aby wnętrze było przytulne, miękko i cieplutko urządzone. Bez dyskusji pozostaje kwestia gustu domowników.  Domownicy decydują o stylu, kolorystyce i aranżacji. Odwiedzając krewnych, znajomych widzimy wnętrza ich mieszkań, domów. Są takie, w których czujemy się, niemal, jak u siebie. 
Przytulność wnętrza uzyskać można w różny sposób. Moim zdaniem, dużą rolę odgrywają poduszki i jasieczki. Takie małe, przytulne, miękkie, ozdoby kanap, sof, foteli. Wykonałam szydełkiem powłoczkę na jasiek. 


Szydełkowa powłoczka na jasiek

Powłoczka jest przeznaczona do innego domu.  Wspominam o tym, ponieważ wymierzyłam maleńki jasiek , aby wykonać tę powłoczkę. Ale sama , w domu swoim, nie mam  jaśka w tym rozmiarze. Robótkę wykonałam ściśle wg rozmiaru, ale do prezentacji ( czyli do zdjęć) wypełniłam powłoczkę innym materiałem. 


 Po dokładnym sprawdzeniu zdjęć, stwierdziłam, że należy wykonać jeszcze zdjęcia powłoczki bez wypełnienia. Finalnie powstały zdjęcia tzw. "na płasko" , ale wzór , jakim wykonana jest powłoczka, widać dość dobrze.  Tu wykorzystałam różne opcje aparatu i  wybrałam chwilę, kiedy słońce rozjaśniło wnętrze. 
Daleko mi do profesjonalnych zdjęć, ale nie utyskuję. Metodą prób i błędów wypracowuję swój warsztat fotograficzny.

Szydełkowa powłoczka na jasiek

 
Powłoczkę na jasiek wykonałam szydełkiem.
Użyłam tu nici białych DMC.  
Górna część powłoczki wykonana jest z kilku elementów, połączonych, również szydełkiem.
Kwiatki zrobiłam szydełkiem i połączyłam je z każdym elementem. Nie użyłam tu  igły z nicią. Połączyłam  szydełkiem.

Szydełkowa powłoczka na jasiek z kwiatkami
Szydełkowe kwiaty na powłoczce


Szydełkowe zapięcie powłoczki na jasiek

Dół powłoczki jest wykonany szydełkiem, ściegiem siateczkowym.
Zapięcie powłoczki to zakład, gdzie na jednej części są dziurki do guzików, a na drugiej części są guziki.

Guziki wykonałam również szydełkiem i szydełkiem połączyłam je z powłoczką.

Szydełkowe guziki w powłoczce na jasiek

Boki również połączyłam szydełkiem, a obrzeże ozdobiłam koronką brzegową.
Kwiatki wykonałam z nici DMC, również.

Szydełkowe obrzeże powłoczki na jasiek

Kiedy trafiła do miejsca docelowego, wyglądała tak, jakby była z niego na moment zabrana i właśnie wróciła na swoje miejsce.
To była dla mnie cichutka nagroda. 


Bardzo dziękuję wszystkim moim miłym gościom za zainteresowanie .
Doceniam Wasze prace, opinie i komentarze.
Serdecznie pozdrawiam.
Aleksandra