Strony

Szydełkowy upominek wirtualny

Crochet doily


Miłe Panie, 
z przyjemnością oglądam Wasze blogi.
Czytam , co piszecie.
Zauważyłam, że  sporo z Was już zaczęło przygotowania do świąt.
Zwykle, takie przygotowania, to  czas wytężonej pracy.
Zaczyna się od kartek świątecznych, przyjdzie czas na większe prace. Zakupy, manewry w kuchni.  Czasem wkrada się gorączkowa atmosfera...
Aby wszystko przebiegało spokojnie, sympatycznie i przyjemnie , przychodzę do Was  z małym , wirtualnym , upominkiem.
To wirtualny podarunek.
Dla Każdej z Was !
Niech czas  przygotowań upływa w sielankowych nastrojach. 
Niech wiosna  raduje, kwieciem obsypuje. 
O każdej z Was myślę. Do Każdej z Was ślę ten przekaz.
A moja serwetka szydełkiem wykonana jest takim drobiazgiem, którym Was obdarzam. 
 
Crochet doily
Jak pewnie zauważyłyście, pod każdym moim postem jest małe okienko, kierujące wprost do Pinteresta. 
Stamtąd czerpię pomysły. 
Tam jest też moja tablica. 
Ale to nie tylko moje prace.
Zapraszam do oglądania.
Wzór tej serwetki jest właśnie z Pinterestu. 

Crochet doily

I znów kolory  są nieco inne. To kwestia nie tylko aparatu. Mało słoneczne są dni.  A kolor tej serwetki jest zupełnie inny, niż moja poprzednia, w poprzednim poście.
A u mnie sporo pracy się zebrało. Może zdążę do świąt.Ale nie gonię z pracą. Przecież po świętach też będą dni....
Jedną robótkę skończyłam. Teraz pojedzie do krawcowej. 
Bardzo serdecznie Was pozdrawiam.
Jeśli zaglądają tu czasem   Panowie, to również serdecznie  pozdrawiam.
Ola

Serwetka w tonacji wiosny

Crochet doily for spring time


Od paru dni jest bardzo, bardzo wiosenna aura. Pięknie świeci słoneczko, jest coraz cieplej. Przyroda budzi się do życia. W kalendarzu jeszcze jest zima, ale to ostatnie dni.  Nie potrafię powstrzymać się od fotografowania kwiatów wiosennych. Znajduję ich coraz więcej. Czasem jest tak, że specjalnie zmieniam kierunek chodzenia, aby nacieszyć oko cudownościami wiosennymi. Tak, wiosna jest moją ulubioną porą roku. Choć w każdej porze roku jest coś niepowtarzalnie pięknego, to jednak wiosna jest najbardziej czarująca.  
Eksplozja kolorów, zapachów, ciepła, radości....
I taki nastrój towarzyszył mi w poszukiwaniu akcentu , czyli  serwetki w tonacji wiosny.
Znalazłam wzór, który dokładnie wpisywał się w ten klimat.
Włóczka już była. Czekała tylko na wykorzystanie.
To nieco grubsza nitka. DMC  Petra. Nić jest bardzo miękka. Świetnie układa się w robótce. W pierwotnym zamiarze miała być wykorzystana na jakiś drobiazg dla niemowlaka. Bo dokładnie jest taka miękka i delikatna. Ale było jej zbyt mało, jeden moteczek. Więc wykorzystałam ją do serwetki. I okazało się, że dokładnie tyle, ile, było w motku, wystarczyło na serwetkę.
Serwetka jest więc delikatna, miękka, a wbrew temu, ku memu zaskoczeniu, nie trzeba jej usztywniać. Układa się jak trzeba.  I to mnie  ukontentowało.
Tylko, że kolor jest inny na każdym zdjęciu. Faktycznie to zieleń.

 
Crochet doily

Opisałam moją radość z pierwszych oznak wiosny. To teraz kilka zdjęć.









Serduszko i .......


Crochet heart


To małe serduszko, ale  wyrazić nim można wiele. Nawet nie trzeba zbyt wielu słów. Można podziękować, wzruszyć, okazać większe uczucia. 
Taki drobiazg szydełkiem wykonany. 

U mnie ten drobiazg zawisnął na okienku. 
Na tle białej okiennicy.



Przedwiośnie, które właśnie zaczyna się, cieszy mnie ogromnie. Obserwuję budzącą się do życia przyrodę. Słyszałam już dzikie gęsi, które powróciły z dalekich krajów. Pączki  na magnoliach wkrótce rozwiną się w piękne kwiaty. Zakwitły krokusiki,  przebiśniegi. Nie wiem co przebijały, bo śniegu już nie ma.Udało mi się zatrzymać ich piękno w kadrze.

snowdrops

A poniżej, jest kwiat, który zrobiłam  z pianki.
To moja pierwsza praca. Nie ostatnia. Uczę się tej techniki, która pozwala wykonać wszelkie kwiaty, i nie tylko....
Jeszcze mam trochę do nauki. 
Ten maluch nie jest doskonały, ma trochę mankamentów.
Ale wiem, że potrzebny jest mi trening.
Mimo to, tym maluszkiem chcę Was serdecznie pozdrowić, podziękować za Wasze  odwiedziny, wpisy. 
 
Foamiran flower




Był moment, że  wydarzenia wokół mnie nie układały się pomyślnie.
 Ale nie o nie chodzi.
 Rzecz w tym, że nie byłam w stanie prowadzić bloga. Było blisko , aby zakończyć pracę...

Właśnie Wy, Wasze odwiedziny, wpisy spowodowały, że  nie zatrzymałam się.
To wielka siła, którą otrzymałam. 
Dziękuję.
Bardzo serdecznie Was pozdrawiam.

 

 

Monogram


Monogram with satin embroidery


Była potrzebna teczka, aby gromadzić w niej pamiątki.
Pamiątki ważne, więc i teczka miała mieć obwolutę taką specjalną.
Koncepcja powstawała dość długo.
Rozważałam różne techniki, ale najbardziej odpowiednia wydała się właśnie taka.
Kupiłam zwykłą teczkę formatu A4, plastikową.
Całość owinęłam płótnem.
Dopasowałam płótno w taki sposób, aby owinięte było każde skrzydło teczki. 
W dodatku zrobiłam to w ten sposób, aby można było zdejmować płótno do czyszczenia.

Monogram with satin embroidery

Monogram jest wykonany haftem atłasowym, wypukłym.
Dokładnie w ten sam sposób haftowałam wszystkie ozdoby.
Pamiątki będzie zbierać młoda osoba, dlatego doszyłam koronki i troczki koronkowe.


Mały post, ale pracy było sporo.
Dodam tylko, o czy wcześniej pisałam, że nie mam maszyny do szycia. Wszystko szyję ręcznie.

A tu kilka zdjęć ze znikającego Google+











Przesyłam serdeczne pozdrowienia.
Do miłego :)

Zmiany.....




No cóż, tak bywa, że sporo wokół nas  zmienia się, bez naszego udziału i naszej woli.
Od października ubiegłego roku otrzymuję wiadomości , że Google+ znika.
A właściwie zmienia się i to dość poważnie, z mojego punktu widzenia.
Nie będzie już można publikować własnych materiałów. 
Otworzyłam swoje konto na G+ i faktycznie, jest informacja, że konto znika od kwietnia 2019r.

Dla mnie to istotna zmiana. W Google+  nie tylko publikowałam swoje materiały, ale poznałam wiele osób, z którymi dzieliłam się swoimi pasjami. Publikowałam nie tylko robótki. Były tam zdjęcia przyrody, krajobrazów, kwiatów. Obserwowałam podobną tematykę u innych, u ludzi z różnych zakątków  ziemi. 
Było też kilka innych grup, których publikacje były ważne dla mnie.
 
 Wiem też, że niektóre z Was również publikują tam swoje materiały. A co więcej, bywa, że komentarz do Waszych postów może być opublikowany tylko i wyłącznie za pośrednictwem konta w Google+. To dotyczy niektórych z Was, miłe Panie.

Nie czekam, aby ktoś dokonał za mnie  usunięcia mojego konta.
Założyłam je sama i sama je usunęłam.
Z bloga więc znika banerek Google+....

Miałam tam kilka zdjęć, które są częścią mojego życia. Są to dla mnie wspomnienia, pamiątki. Nie zginą ot tak.... Zachowałam je dla siebie.
Pokażę kilka z nich, dokładnie te, które chcę, aby ocalały. 
Post byłby stanowczo za długi, za "ciężki", jak mówią niektórzy. Inne zdjęcia dołączę innym razem. W oddzielnych publikacjach.
 Ale zanim zdjęcia, to jeszcze kilka słów. 
Bardzo mi miło, powitać cieplutko kolejne osoby, które obserwują moje poczynania robótkowe. Jest mi bardzo miło . Niezwykle radują mnie Wasze wpisy, komentarze. Wszystkim odwiedzającym dziękuję. Dla mnie to bardzo ważne głosy. 


Kilka zdjęć wykonanych nad morzem, zimą. 







  Kolejne zdjęcia zrobiłam również nad morzem, ale latem.


I jeszcze kilka fotek, na których utrwaliłam letni krajobraz. Niemal codziennie bywam w tych miejscach.